Pole namiotowe
odżywki olimpCzy można mówić o wypoczynku pośród tłumów ludzi na polu namiotowym? Raczej nie. W minione wakacje wybrałem się po prostu pod namiot nad najbliższe jezioro. Pole namiotowe było dosyć blisko plaży, dlatego wybrałem się właśnie tam. I już od pierwszego dnia żałowałem swojej decyzji. Namiotów było tyle, że trudno było obok nich przejść, tym bardziej, dlatego, że nie tylko ja próbowałem się przecisnąć. Oczywiście dzienne tłumy to było jedno. Ale rozbawiona młodzież w ilości setki osób powodowała nocne hałasy. Ściany namiotu oczywiście nie dźwiękoszczelne, tak, więc do rana słyszałem krzyki, tłuczenie butelek, czasem wyzwiska. Po tym pobycie postanowiłem sobie, że nigdy więcej nie będę się wybierał na pole namiotowe. Jakieś gospodarstwo agroturystyczne a i owszem, ale nigdy więcej takiego miejsca. Ja chyba tam po prostu nie pasuję. Młodzież, jeśli ma ochotę niech się tak bawi. Ja, co prawda nie potrzebuje ciszy, ale odrobinę spokoju więcej to już tak.

